piątek, 25 stycznia 2013

Rozdział 14

muzyka

Effy



Ostatnia lekcja zawsze dłuży się najbardziej. Zwłaszcza, gdy jest to historia. Siedziałam w ostatniej ławce ze słuchawkami w uszach i bazgroliłam po zeszycie. Zawsze tak robię, gdy się nudzę. Nie mogłam już się doczekać kiedy wyjdę z tej głupiej szkoły i wrócę do mojego domu, pokoju, ciepłego łóżka. Westchnęłam cicho sprawdzając godzinę. Jeszcze 15 minut, aż 15 minut. Podniosłam głowę i zaczęłam przyglądać się mojej klasie. Nic ciekawego. Przesunęłam lekko głowę w lewą stronę i wyjrzałam przez okno. Wszędzie biało i ponuro. Jak nigdy, w tym roku zima zaskoczyła chyba każdego Londyńczyka. Moją uwagę przykułam płatkom śniegu, które spadały na ziemię i wtapiały się w więcej białego puchu. W oddali spostrzegłam też starszą panią i pana, którzy wolno szli trzymając się za rękę. Uśmiechnęłam się delikatnie do samej siebie. Taki widok jest po prostu piękny. To cudowne gdy po tylu latach miłość, która łączyła nas z drugą osobą podczas gdy byliśmy młodzi i szaleni trwa nadal. Chciałabym też kiedyś stać się taką panią i znaleźć tak wspaniałego pana. Chciałabym żebyśmy sobie  ufali, całowali się i przytulali i mówili czułe słowa i oglądali razem filmy i śmiali się z w ogóle nie zabawnych żartów,  zawsze, pomimo wszystko i wszystkich. Z moich jak zwykle nieosiągalnych marzeń wyrwał mnie dzwonek. Pośpiesznie spakowałam piórnik, książkę i zeszyt do torby i wybiegłam z klasy. Z całą moją paczką spotkaliśmy się jak zwykle na ławce przy szatni. Molly, Sophie i dziewczyny siedziały już ubrane, razem ze mną podszedł Jay. Na szczęście podałam mój numerek od szatni Robertowi, więc przepychanie się przez tłum tych obrzydliwych idiotów mam za sobą. Po jakiś 5 minutach z kolejki wyszedł zadowolony Robert z moją kurtką w ręku. 
- Frajerzy – prychnął pod nosem patrząc się na resztę przepychających się uczniów,
- Tak, tak – kiwnęła głową Molly,
Chwilę później wyszliśmy ze szkoły. Część z nas poszła w innym kierunku. W moją stronę kierowała się Sophie, Li, Robert i Daren.
- Co dzisiaj robicie? – spytał się ten ostatni,
- Uczę się. Mam jutro sprawdzian z matematyki – westchnęła blondynka,
- Chyba wychodzę z Jakem – uśmiechnęła się Molly,
- Siedzę w domu – przewróciłam oczami,
Po 10 minutach drogi rozdzieliliśmy się i zostałam tylko z Sophie. Tym razem nie miałam jakoś ochoty na rozmowy, więc szłyśmy z zupełnej ciszy. Gdy doszłyśmy do końca ulicy szybko się pożegnałyśmy i każda z nas ruszyła do swojego domu.
Moi rodzice pracowali do wieczora, więc popołudnie byłam sama w domu. Zjadłam obiad i razem z psem leżałam na kanapie oglądając telewizję.
- Nudno, co? – głaskałam go po brzuchu,
Gdy dochodziła 16 zwlekłam się z kanapy i ruszyłam do mojego pokoju. Wyjęłam książki i zeszyty i zaczęłam odrabiać lekcje. Jednak jak to często bywa nie szło mi zbyt dobrze. Nie należę do osób cierpliwych, więc po ponownych próbach rozwiązania zadania z matematyki, po prostu położyłam głowę na biurku. Podczas odpoczynku poczułam wibracje mojego telefonu. Wyjęłam białego iPhona z prawej kieszeni. Wiadomość od Harrego. „Hej, może się dzisiaj spotkamy? Jeśli tak, to przyjadę pod twój dom, za pół godziny x”. Po chwili namysłu odpisałam, że z chęcią gdzieś wyjdę. Mam dość szkoły, lekcji, matematyki, książek, zeszytów i wszystkiego co się z tym wiąże. Na szczęście już niedługo będziemy mieli krótką zimową przerwę i wreszcie znajdę czas na odpoczynek. Pośpiesznie spakowałam małą torebkę, poprawiłam włosy i zeszłam na dół. Jak zwykle, gdy na coś czekam – bawiłam się z moim psem, śmiejąc się sama do siebie. Po chwili zadzwonił Harry, więc wyszłam z domu, gdzie czekał już w samochodzie. Weszłam do środka i uśmiechnięty Styles przywitał się ze mną.
- Hej – pocałował mnie w policzek
- Cześć, Harry – uśmiechnęłam się,
- Dokąd panią zabrać? – zapytał się i odpalił samochód,
- Gdziekolwiek,
Włączył radio i jechaliśmy w ciszy po ulicach Londynu. Lubię spędzać czas z Harrym. Jest miło i zabawnie. Przy nim zapominam o problemach i szarej rzeczywistości. Po prostu dobrze się bawię. Poza tym umiemy się dogadać i rozmawiać godzinami. Po chwili ciszę przerwał Harry, który zaczął nucić piosenkę lecącą w radiu.
- Nie wierzę – śmiałam się,
Po jakimś czasie zatrzymaliśmy się na parkingu i wyszliśmy z samochodu. Znaleźliśmy się w jednym z małych parków,  na przedmieściach Londynu.
- Nigdy tu nie byłam – rozejrzałam się dookoła,
- Wiesz, znam wiele takich miejsc. Po prostu czasem potrzebuję spokoju i zaszywam się w jakieś mało znane,
Usiedliśmy na jednej z ławek i zaczęliśmy rozmawiać. Harry opowiadał mi o różnych wywiadach, fanach i koncertach. Przyznam szczerze, że gdy słyszę jego przygody to robi mi się trochę przykro, bo w tym momencie ja jedynie mogę mu opowiedzieć o tym co robiłam w szkole… mało ciekawie.
- A co dzisiaj ciekawego się wydarzyło? – jak na złość zapytał się mnie Styles,
- Nic. Nic ciekawego. Szkoła – westchnęłam,
- A co u Roberta? – wrednie się uśmiechnął,
- Oj, Harry – zagryzłam wargę – To co zwykle,
- Nie rozumiem, dlaczego go tak bardzo lubisz,
- Po prostu się przyjaźnimy,
- A ja i ty? Kim dla siebie jesteśmy? – zadał mi pytanie, a ja ze zdziwieniem spojrzałam się na niego,
- No przyjaciółmi,
- Tylko przyjaciółmi… - powiedział jakby sam do siebie,
- Aż przyjaciółmi – poprawiłam go i złapałam za ręce – chodźmy już, zimno mi,
Styles wstał z ławki i stanął obok mnie. Przez chwilę przyglądał mi się, po czym bez słowa ruszył naprzód. Gdy byliśmy już przy samochodzie, uśmiechnął się do mnie i przybliżył się:
- To jeszcze nie koniec, muszę ci coś pokazać,
- Co znowu?! – z uśmiechem i niecierpliwością zapytałam się go,
- Oj, zobaczysz,
Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy dalej. Jechaliśmy ulicami Londynu, jak wcześniej. Przez cały czas zastanawiałam się co Harry mógł wymyślić. Na szczęście już po jakiś 15 – 20 minutach zatrzymaliśmy się i wyszliśmy na zewnątrz. Staliśmy pod wieżowcem. Ze  zdziwioną miną spojrzałam się na mojego przyjaciela.
- Chodź! – uśmiechnął się i złapał mnie za rękę, po czym zaczął biec
Spojrzałam się na nasze splecione ręce i na chwilę się zatrzymałam, on tylko delikatnie puścił moją dłoń i teraz splecione były tylko nasze palce. Biegliśmy po zewnętrznych schodach. Najprawdopodobniej prowadziły one na sam dach wysokiego budynku. Po przejściu miliona małych schodków znaleźliśmy się na miejscu. Tak jak wcześniej myślałam, Harry zabrał mnie na dach.
- Pamiętasz jak kiedyś mi mówiłaś, że zawsze chciałaś zobaczyć Londyn z takiej perspektywy? – uśmiechnął się,
- Tak. Jeszcze nigdy nie byłam na dachu wieżowca – odpowiedziałam i ruszyłam do przodu,
Staliśmy teraz w ciszy, przyglądając się panoramie mojego ukochanego miasta. Tamiza, Big Ben, London Eye, widziałam to wszystko. Masę budynków, klubów, wieżowców i sklepów, wszystko się świeciło. To było piękne,
- Londyn jest wspaniały – przybliżył się Harry – ale gwiazdy też są równie fajnie – wyciągnął rękę do góry,
Już po chwili oboje leżeliśmy na cholernie zimnym dachu i wpatrywaliśmy się w gwiazdy.
- Chyba żaden normalny człowiek nie leży zimą na dachu i nie ogląda gwiazd – wyszeptałam,
- A kto powiedział, że mamy być normalni? Normalność nudzi – objął mnie,
- Ale czasami lepiej jest być szarym, cichym, normalnym człowiekiem niż sobą – spojrzałam w dal,
- Zapamiętaj. Zawsze trzeba być sobą. Trzeba być prawdziwym. Bez takich ludzi świat byłby tak nudny, że nie dało by się w nim żyć. Na tym właśnie polega nasza wyjątkowość, Effy – spojrzał mi prosto w oczy,
- Mądrze powiedziane – zaśmiałam się,
- Oczywiście – puścił mi oczko,
Na chwilę zamilkliśmy i wpatrywaliśmy się w gwiazdy. Rzeczywiście to coś pięknego i nie umiem opisać tego słowami.  
- Te wyglądają jak krowa – przerwał ciszę Harry,
- Co ty gadasz?! – wybuchłam śmiechem – Jak te gwiazdy mogą przypominać ci krowy?
- No popatrz, tutaj jest tułów, a tam nogi a tu buzia, uszy – zaczął mi tłumaczyć,
- Nie -  turlałam się ze śmiechu,
I nagle zaczął padać śnieg. Na dachu i tak było go już dużo, więc postanowiliśmy zrobić na nim aniołki. Zupełnie jak małe dzieci, kto by pomyślał, że ja mam 17 lat, a Harry prawie 19. Po pewnym czasie zmarzliśmy, więc postanowiliśmy, że będziemy już wracać. Wstałam pierwsza i zaczęłam otrzepywać się ze śniegu. Niestety, stanęłam na lodzie i poślizgnęłam się wpadając na leżącego jeszcze Harrego. Zamiast wstać, lub coś powiedzieć – my milczeliśmy i tylko patrzyliśmy sobie w oczy. Dopiero teraz miałam okazję im się przyjrzeć. 
Harry ma śliczne, duże, zielone oczy. Mi osobiście od zawsze podobały się niebieskie, więc zwróciłam na nie uwagę tylko u Nialla. W pewnym momencie zaczęliśmy się do siebie przybliżać. Po chwili nasze nosy delikatnie się stykały i wtedy Harry lekko uniósł głowę muskając swoimi ustami moje. Nasz pocałunek był równie krótki, jak niespodziewany. Mimo, że trwał kilka sekund, to umiem bardzo szczegółowo go opisać. Harry jest posiadaczem dużych i ładnych ust, więc całuje bardzo dobrze. Gdy jego wargi dotykały moich czułam przyjemne dreszcze rozchodzące się po moim całym ciele, mimo, że wiem, że nie powinniśmy tego robić. Odczuwałam przyjemność. Jednak od razu oderwałam twarz od mojego przyjaciela i delikatnie dotknęłam usta moją zimną dłonią,
- Nie powinniśmy – powiedziałam – Jesteśmy przyjaciółmi,
- Może czas to zmienić?
Nie odpowiedziałam. W przeciwieństwie do Molly uważam, że miłość zrodzona z przyjaźni jest równie rzadka jak trudna. Jeżeli ludzie poznają się to od razu czują jakąś małą iskierkę i zaczynają poznawać się w jednym celu – by być razem. Jeżeli chłopak i dziewczyna po prostu dobrze się dogadują, ufają sobie i lubią razem spędzać czas i udaje im się zostać przyjaciółmi, to kochają się bardzo mocno, ale jak brat i siostra. Trudno jest wtedy zmienić to wszystko i być z kimś kogo traktowało się jak rodzeństwo. Ja przynajmniej chyba tak nie umiem. Zdaję sobie sprawę, że zawsze trzeba zaryzykować, bo taka miłość może być naprawdę udana, ale ja tak po prostu nie umiem. Chcę poznać chłopaka i zacząć się z nim spotykać, chcę coś do niego poczuć, chcę żeby mnie pokochał i chcę go pokochać. Jeśli chodzi o Harrego to nie wiem, nie mam pojęcia co nas łączy, czy coś do niego czuję. Wcześniej było dla mnie oczywiste – jesteśmy tylko przyjaciółmi, ale teraz wszystko się zmienia.
- Wracajmy już, robi się późno – zaczęłam schodzić po schodach,
Odjechaliśmy w ciszy. Harry patrzył prosto na drogę zagryzając wargę. Pewnie nad czymś myślał. Ja patrzyłam przez okno, stykając z nim moje czoło. Gdy dojechaliśmy na miejsce, czyli pod mój dom i Harry zatrzymał swój samochód. Zwróciłam się do niego:
- Nie wracajmy do tego na razie, dobrze?
- Dobrze, jeżeli chcesz – uśmiechnął się z udawanym entuzjazmem,
- Pa, Harry. Dziękuję za… mile spędzony czas – uśmiechnęłam się do niego i wyskoczyłam z samochodu,
- Papa – pomachał mi i szybko odjechał,
Stałam jeszcze przez chwilę wpatrując się w samochód, który z każdą sekundą był coraz dalej. Harry to fajny chłopak, lubię go i nie chcę go stracić. Zależy mi na nim. Ale czy to wystarczy? Nie wiem, nic nie wiem. Potrzebuję czasu, muszę to wszystko przemyśleć. Nigdy nie umiałam podejmować takich decyzji. Nienawidzę tego. 


to mamy kolejny rozdział. jeżeli chcecie o coś zapytać nas, lub bohaterów - pytajcie. a według was jaką decyzję powinna podjąć effy? komentujcie, wyrażajcie opinie :)

46 komentarzy:

  1. Czy wy musicie prowadzić tak cudownie tego bloga?
    No świetnie, świetnie i jeszcze raz świetnie♥
    Chcę nexta! Kiedy się pojawi? :))
    Co do Effy, myślę, że powinna dać Harremu szansę, ale jeszcze nie teraz. Hmm...może w walentynki? Wtedy byłoby znakomicie : D ♥
    Następny rozdział z perspektywy Molly, tak?
    [spam]
    jakkochatowroci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozdział będzie z mojej perspektywy i zaczne go pisać w niedziele, gdyż jutro mój brat wyjeżdza i bede miała jego komputer do dyspozycji bo moj jest zepsuty, wiec wydaje mi sie ze rozdzial pojawi sie poniedzialek-sroda, xx -Molly

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. nie chcę się wtrącać ale wydaję mi się, odnośnie tego żeby Effy dała szansę Harremy w walentynki to takie... banalne. Nie chcę nikogo obrażać :) rozdział cudowny dziewczyny ! <3

      Usuń
    4. sami zobaczycie jak potocza sie losy Harrego i Effy ale jakby to powiedziec, nie bedzie to takie proste, xx - Molly

      Usuń
    5. Właśnie o to mi chodziło, żeby nie byli tak od razu razem, no, a tak jakoś mi się walentynki wymyśliło. Bardzo się cieszę, że nie będzie to takie proste :)Czekam jeszcze co będzie się działo między Zaynem, a Molly no i oczywiści Sophie i Niallem, bo pomiędzy Effy, a Harrym już trochę zaiskrzyło :)

      Usuń
    6. A no i jeszcze nie szansę, tylko, żeby Harry się jej zapytał czy chce być jego dziewczyną, bo przecież się jej nie zapytał.

      Usuń
  2. Tak! Tak! Tak ! Effy jest stworzona dla Harry'ego.Fajnie by było jak by się zdecydowała.Kiedy zaczynałyście tego bloga myślałam,że F to raczej zimna suka,ale od razu przekonałam się,ze tak nie jest i w sumie to dobrze. Świetny rozdział,opowiadanie,autorki,wszystko świetne. Do następnego xx

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny. Effy zdecydowanie powinna być z Harrym ! Byliby super parą.

    zachęcam do czytania itp. mojego bloga -> http://friends-lovers-haters.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo jaa .. *-* xD . Oni powinni być razem. Kiedy następny rozdział, jeśli mogę wiedzieć ? Emm.. chciałam jeszcze napisać , że chciałabym (xd) żeby w rozdziale z perspektywy Sophie działo się trochę więcej *o* . (Chodzi mi o to żeby działo się coś z Soph i z Niall'em , bo już nie mogę się doczekać *u* ) No to ja życzę weny, i do następnego, czekam . Pozdrawiam. - Hannah ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobra, zacznę od tego, że rozdział jak zwykle świetnie napisany, lekko się czyta, jest fajny i bardzo interesujący, a następny rozdział będzie z perspektywy Molly, jeśli się nie mylę, czyli mój ulubiony :)
    Przejdę więc dalej. Lubię bardzo postać Effy, jest taka .. ciekawa. Jak dla mnie ona i Harry dobrze się dogadują i są wspaniałymi przyjaciółmi, ale czy to coś więcej .? "AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA, KURWA TAK ONI MAJĄ BYĆ RAZEM !" - to było moje pierwsze odczucie, zanim zabrałam się za pisanie komentarza. Przeczytałam rozdział drugi raz. Czy wiązanie się z Hazzą to na pewno dobry pomysł >? Eff ma dość trudny charakter, a Harry to przecież gwiazda, typowy, popularny człowiek, który tak naprawdę nie ma wiele czasu. Czy właśnie dlatego nie ma dziewczyny .? Jest też sprawa, że Robert by go chyba zabił, gdyby Hazz był z Effy. Nie mniej jednak chodzi mi o to, że Effy ciężko będzie podjąć tą decyzje, ale gdybym miała jej pomóc, powiedziałabym - "Daj mu szansę dziewczno". Powinni być razem, ponieważ pasują do siebie. Z resztą nie oszukujmy się, po to się pisze opowiadania, by wiązać chłopców z 1D z bohaterkami. Nie wiem jak to się stanie, ale wydaje mi się, Że Hazz i Effs będą musieli sporo przejść i sporo się namyśleć, by naprawdę być już razem. Może trochę się rozpisałam i moje słowa nie mają sensu, ale nie myślę, nawpierdalałam się czekolady :) więc czekam na następny rozdział z perspektywy Molly. Ciekawi mnie co się wydarzy, czy spotka się z Jake'iem i czy Zayn się o nim dowie. Nie mogę się też doczekać dalszych przejść Hazzy i Effs, oraz czegoś z życia Sophie, bo w końcu podoba jej się Niall. Mówię po raz kolejny WIĘC CZEKAM NA NN i myślę, czy mam do was jakieś pytania ..
    1)do effs: co czułaś, gdy Harry Cię pocałował .? tak dokładnie.
    2)czy uważasz, że angażowanie się w związek z nim do dobry pomysł .?
    3)Do Molly: co łączy Cię z Jake;iem .?
    Co do pytań, to serio nie mam pomysłu, ale jak coś mi wpadnie, napiszę, kocham was !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Effy: Trudno mi powiedzieć co czułam, bo byłam po prostu w wielkim szoku, ale muszę przyznać, że podobało mi się to,
      2. Effy: Wcześniej się nad tym nie zastanawiałam. Z jednej strony chciałabym mieć chłopaka, ale nie wiem, czy akurat Harrego, bo traktuję go jak przyjaciela. Jest fajnym chłopakiem, ale ja mam dopiero 17 lat, a on jest sławny, często ma wiele pracy itp.
      3. Molly: Na razie się spotkamy, ale mam nadzieję, że wyjdzie z tego coś więcej niż przyjaźń

      Usuń
    2. a kiedy następny rozdział .? ; )

      Usuń
  6. to się porobiło, ale i tak bardzo genialnie *_*
    awww *_*
    jesteś genialna <3
    czekam nn ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej świetny! ;o Też bym tak chciała. Londyn, chłopak, któremu na mnie zależy, śnieg, gwiazdy.. szkoda, że to takie nierealne. ;/
    W każdym bądź razie świetnie naisane, gratuluję ;)
    Czekam nn.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny niby taki "banalny" pomysł Harrego ale jednak bardzo intrygujący i romantyczny z całego serca kibicuje Effy i Hazzie <3 ale nie chcę żeby on zdobył ją łatwo chcę żeby to trochę potrwało :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie wytrzymam do kolejnego -,- Molly zdradzisz chociaż ciutkę co będzie ? :) xx, - Jullie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S
      uwielbiam tą piosenkę <3

      Usuń
    2. będzie dużo Jaka ale pojawi sie też Zayn, xx - Molly

      Usuń
    3. yhm ;) dziękuję za info, no to pozostaje mi tylko czekać :)

      Usuń
  10. niesamowity *.* czekam z niecierpliwością ma kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ha ha ! udało mi się :) wiem kim jest tak naprawdę Molly , mogę zdradzić ? ;D - Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  12. dobrze :) ciekawy rozdział ! nie mogę się doczekać z Twojej perspektywy <3 - Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim zdaniem dobrze Effy postąpiła. To dodaje takiego smaku temu opowiadaniu. Nic nie dzieje się za szybko i to wielki plus.
    Ale w sumie też bym chciała spędzić tak miły dzień ;D
    +Mam tylko jedną uwagę : "Chciałabym żebyśmy sobie ufali, całowali się i przytulali i mówili czułe słowa i oglądali razem filmy i śmiali się z w ogóle nie zabawnych żartów, zawsze, pomimo wszystko i wszystkich." - Jeżeli w jednym zdaniu powtarza się "i" to za drugim i kolejnym razem stawia się przecinek. To tylko taka mała uwaga, ale w przyszłości może pomóc ;)
    Czekam na nexta;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powtórzenie 'i' było akurat tu celowe :) - effy

      Usuń
  14. uwielbiamm <3 ciekawy .

    OdpowiedzUsuń
  15. jak zwykle świetny:D


    CZEKAM NA WPIS MOLLY

    OdpowiedzUsuń
  16. jak zwykle genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. hej co tak mało komentarzy ??
    rozdział jak zwykle świetny
    dziewczyny macie talent , już nie moge doczekać się następnego :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, też się zastanawiamy czemu tak mało komentarzy :( - effy

      Usuń
  18. dziwni mnie że tak mało komentarzy ale to pewnie przez ferie więc sie nie martwcie bo rozdział świetny :D

    OdpowiedzUsuń
  19. chcemy więcej !!!:**

    OdpowiedzUsuń
  20. Mało komentarzy? Ja się z 5 cieszę. Eh...
    Dobra bardzo fajna historia a ten rozdział świetny. Interesujący i wciągający. Świetnie piszecie. Wpadnijcie i oceńcie http://alice-louis-sophie-withroadofthemusic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. może dodacie w końcu jakieś swoje zdjęcia? :) albo podajcie link gdzie możemy Was zobaczyć :) prooszę!
    Macie teraz ferie?
    Co dzisiaj robiłyście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aktualnie nie mam żadnych zdjęć,
      tak, mamy ferie,
      molly miała malowanie pokoju, a ja leżałam w łóżku i grałam w simsy, a później byłam u mojej siostry
      w tym momencie gadamy na skypie w co ubierzemy się na koncert JB i ogólnie jaramy się, koncertem z 2 wymarzonych gwiazd - justinem i codym <3 :D - effy

      Usuń
  22. no czekam , czekam i doczekać się nie moge !!! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. prócz waszych komentarzy jest koło 30, kiedy nn ? proooszę daaajcie

    OdpowiedzUsuń
  24. Fantastyczny *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i czemu nie pojawi się dzisiaj ?

      Usuń
    2. jutro Effy przychodzi do mnie, wiec sprawdzimy go, dodamy muzyke i pojawi sie najszybciej jak sie da, xx - Molly

      Usuń