wtorek, 12 marca 2013

Rozdział 20





Effy


Znowu to samo. Klub, impreza, alkohol. Czasem mam już tego dość. Jednak dzisiejszy wieczór nie jest taki zły. Molly trzyma się coraz lepiej. Sophie jest jakaś zamyślona, ale ona sama nie chcę nic powiedzieć. Trochę się martwię, bo czuję, że coś się dzieje, ale ufam jej i wiem, że jeśli coś złego się stanie to ma nas. Harry i ja cały dzisiejszy wieczór ze sobą rozmawiamy, śmiejemy się. Jest miło. Robimy rzeczy, których chyba nie powinni robić przyjaciele, ale dzisiaj to pieprzę. Mam dobry humor, wypiłam kilka drinków i chcę się zabawić. Flirtujemy ze sobą, zbyt często patrzymy sobie prosto w oczy, tańczmy, żartujemy.
- Wróćmy do stolika – powiedziałam mu do ucha, gdy poruszaliśmy się w rytm muzyki na parkiecie,
- Jak sobie pani życzy,
Usiadłam między nim a Molly. Rozmawiałam z nią, Stylesem, Niallem, Louisem i Danielle. Jednym okiem zerknęłam na mojego przyjaciela. Chciałabym go pocałować i przytulić się do niego. Naprawdę chciałabym. Zagryzłam dolną wargę. Muszę przestać o nim myśleć, tak nie można. Jednak z drugiej strony ciągnie mnie do niego. To wszystko jest skomplikowane. Nie chcę z nim być, nie powinnam, nie chcę nic do niego czuć. Ale najgorsze jest to, że mimo tego, że nie chcemy to i tak robimy na odwrót. Czujemy na odwrót. Tak nie powinno być.
- Effy? – zwrócił się do mnie Niall,
- Tak?
- Słuchasz nas? – zapytał się Harry,
- Tak, tylko się zamyśliłam,
- Pójdę po drinki – uśmiechnął się do mnie,
- Może lepiej nie – złapała go za ramię Danielle,
Harry dużo dzisiaj wypił. Nie lubię go takiego. Jest wtedy zbyt pewny. Mówi za dużo rzeczy. Dzisiejszego wieczoru, wyjątkowo mi to nie przeszkadza. Jest słodki nawet jeśli jest pijany. Ma roztrzepane włosy, lekko rozpiętą i wymiętoloną koszulę. Do tego tak pociągająco się uśmiecha i na mnie patrzy. Nie, Effy, przestań – pomyślałam. Tylko co jeśli ja nie mogę przestać? Po chwili Styles wrócił z naszymi napojami. W tym samym czasie Niall chciał zatańczyć z Sophie, jednak ta, mu odmówiła, pod pretekstem, że trochę boli ją głowa. Wtedy Molly wyciągnęła Nialla na parkiet i tylko z niezadowoleniem pokiwała głową w stronę Soph. Kilka minut później ja i Harry usłyszeliśmy piosenkę, którą oboje lubimy. Automatycznie spojrzeliśmy się na siebie. Chłopak wyciągnął w moją stronę dłoń, a ja uśmiechnęłam się do niego i złapałam go za rękę. Poszliśmy na parkiet. Przez te kilka minut niczym się nie przejmowałam, byłam uśmiechnięta i po prostu tańczyłam. Obok mnie była też Li z Niallem, którzy chyba też dobrze się bawili.
- Jesteś taka ładna – złapał mnie za policzek Harry,
- A ty taki pijany – odpowiedziałam,
- To nie zmienia faktu, że jesteś ładna. A poza tym, i kto to mówi, ty też jesteś – zaśmiał się,
- Nie! – zaprotestowałam,
- Tak – powiedział i zachwiał się,
Złapałam go w odpowiednim momencie. Gdyby nie to, już dawno leżałby na podłodze. Wyglądało to mniej więcej tak, jakbyśmy się przytulali. Po chwili odsunęłam się i wybuchłam niepohamowanym śmiechem. Niall chyba też to widział, bo pokazywał na nas palcem i się śmiał. Za to Harry? Harry jak gdyby nigdy nic zaczął kręcić się dookoła i wykonywać naprawdę dziwne ruchy.
- Harry – dotknęłam jego ramienia – jeszcze się porzygasz,
- Spokojnie, kochanie – puścił mi oczko,
- Serio? – zmierzyłam go wzrokiem,
- Też cię kocham,
Nie zaprzeczyłam, tylko lekko się uśmiechnęłam. Zapadła między nami niezręczna cisza, którą przerwał Niall,
- Odbijany! – krzyknął i złapał mnie za ręce,
Niall jako jeden z niewielu, o dziwo, nie był pijany.
- Powinnaś dać mu szansę,
- Co? – zmarszczyłam brwi,
- Przecież wiesz, że on cię kocha,
- To nie takie proste,
- Proste. Tobie też na nim zależy, nie kłam,
- Zależy mi na przyjaźni z nim – nie dawałam za wygraną,
- Nie rozumiem was. Wszystko sobie komplikujecie,
- Mówiłam już, że to nie jest proste,
- Ale co?! – blondyn był już lekko zdenerwowany,
- Wszystko, Niall. A teraz zmieńmy temat – spojrzałam mu prosto w oczy,
- Ok., już dobrze – przytulił mnie,
W tym momencie podeszła do nas Molly i razem poszłyśmy do łazienki poprawić włosy i makijaż.
- Harry jest pijany – lekko się uśmiechnęła,
- Wiem – westchnęłam,
- Ty też! – wybuchła śmiechem,
- Nie! Odwalcie się ode mnie – chlapnęłam ją wodą,
- Serio?!
Przesłałam jej buziaka i ruszyłam w stronę drzwi. Otworzyłam je i czekałam na Li. Wróciłyśmy do stolika i razem z resztą rozmawialiśmy. Znowu wszyscy zaczęli żartować i wypełniać swoje kieliszki wódką. Po kilku, Harry złapał mnie dyskretnie za rękę. Nie zabrałam jej. Każdy był w dobrym humorze, oprócz jednej osoby.  Zawszę się przejmuję innymi i nie potrafiłam tego olać.
- Sophie, co ci jest? – zapytałam się jej po cichu, żeby nikt nie słyszał naszej rozmowy,
- Nic. Naprawdę nic – uśmiechnęła się,
- Yhy – pokiwałam głową -  Dlaczego kłamiesz?
- I kto to mówi, Effy,
- Nie zmieniaj tematu – pokręciłam głową – Powiedz mi co się dzieję,
- Effy, jeżeli będę mieć jakiś problem, to ci powiem. Teraz, naprawdę nic się nie dzieje – powiedziała,
Poddałam się, ponieważ po raz kolejny wiedziałam, że nic nie powie. Kocham ją bardzo mocno i mam nadzieję, że tylko mi się wydaję, że dzieje się coś niedobrego. Mam złe przeczucia, ale w końcu ja zawsze jestem tą, która panikuje. Wzięłam głęboki oddech i uśmiechnęłam się. 
Niech zabawa trwa – powiedziałam sama do siebie w myślach. Spojrzałam się na Harrego, który uśmiechnął się do mnie. Po chwili oboje tańczyliśmy, daleko od stolika, daleko od naszych przyjaciół. Byliśmy wolni i żyliśmy chwilą. W ogóle nie myślałam o przeszłości, ani o jutrze. Teraz to mnie nie obchodziło. Wiem tylko, że dobrze czuję się w jego ramionach. W pewnym momencie nasze głowy przechyliły się. Byliśmy tak blisko siebie. Przybliżył się do mnie jeszcze bardziej. I stało się. Nasze wargi złączyły się w jedno. Delikatnie się odsunęłam i spojrzałam mu prosto w oczy. Tym razem było zupełnie inaczej, nie wiem dlaczego, ale tak było.
- Naprawdę mi na tobie zależy – spojrzał mi w oczy i znowu zaczęliśmy się całować
-  Wiesz, że to nie jest takie proste – przerwałam, po czym znowu wróciliśmy do całowania się,
Robiliśmy to bardzo namiętnie i z uczuciem. Co chwilę przerywaliśmy, dopowiadając sobie kilka słów, po czym nasze usta znowu się łączyły.  Jeszcze raz mocno go przytuliłam. Co ja robię? Nie wiem. Dzisiaj się nad tym nie zastanawiam.
- Wróćmy już. Do mnie – całował mnie po szyji,
- Nie wiem – zawahałam się,
- Proszę, nie dziś. Nie rób tego po raz kolejny. Naprawdę jesteś dla mnie bardzo ważna – złapał mnie za rękę,
- Dobra – delikatnie się uśmiechnęłam,
- Taksówka czeka pod klubem – odpowiedział bardzo zadowolony,
Szybko napisałam Molly sms’a, że z Harrym już wychodzimy. Nie chciałam do niej podchodzić i jej o tym mówić, bo już sobie wyobrażam jej reakcję i ten uśmiech. Wolałam tego uniknąć. Już po chwili siedzieliśmy w taksówce. Z tego klubu do mieszkania chłopaków jedzie się około pół godziny. Siedzieliśmy wtuleni w siebie i nie odzywaliśmy się do siebie. Oboje byliśmy pogrążeni w swoich myślach. Patrzyłam przez okno i palcem mazałam po szybie. Przyglądałam się ulicom, które mijaliśmy. Kocham Londyn. Kocham to miasto, wszystko jest w nim piękne, jest tyle miejsc, w których jeszcze tu nie byłam. I każde z nich ma swój urok. Właśnie za to i za specyficzny klimat kocham moje miejsce zamieszkania.
- Jesteśmy na miejscu – uśmiechnął się do nas taksówkarz,
Zapłaciliśmy i podziękowaliśmy. Trzymając się za ręce wyszliśmy z samochodu i staliśmy pod drzwiami do domu. Harry szukał w kieszeniach kluczy, jednocześnie się ze mną całując.
Po otworzeniu domu, od razu wbiegliśmy po schodach do sypialni. Zamknęłam za sobą drzwi. Harry trzymając mnie w talii, położył nas na łóżku. Zaczęliśmy bardzo powoli i delikatnie się całować, zdejmując przy tym ubrania. Gdy prawie nadzy leżeliśmy w łóżku, Harry szepnął mi do ust ciche
- Kocham cię,
Wiedziałam, że wkrótce będziemy musieli wyciągnąć konsekwencję z tej nocy, ale teraz to naprawdę się nie liczyło. Mój przyjaciel błądził po moim ciele. Oboje cicho pojękiwaliśmy. Mogę powiedzieć, że było idealnie. Zupełnie inaczej niż dotychczas, gdy robiłam to z obcymi ludźmi. Teraz po moim ciele przechodziła masa, zimnych dreszczy. Czułam się dziwnie. Wreszcie coś poczułam. Coś we mnie pękło, przełamało barierę. Nie wiem czy to dobrze czy źle. Nic nie wiem. To wszystko jest po prostu chore. Pewnie jutro będziemy udawać, że nic się nie stało, że do niczego nie doszło. Jak zawsze. Jesteśmy na tyle odważni do swoich uczuć tylko, gdy się upijemy. Jaki jest w tym sens? Żaden. Tylko najgorsze jest to, że ja też mam uczucia, nie jestem dziwką na jedną noc. Ja pamiętam. Mnie to boli. Harry może wyznawać mi miłość, może mi mówić, że mu na mnie zależy. Ale jak jest naprawdę? Nie wydaje mi się, że darzy mnie prawdziwym uczuciem. To wszystko źle się układa. Zaczynamy od środka, zamiast od początku. W końcu mieliśmy być przyjaciółmi, nie tak to miało się potoczyć. Ja nie mogę go kochać. Podniosłam się z łóżka.
- Coś się stało? – zapytał się Harry,
- Tak – powiedziałam cicho,
Harry złapał mnie za dłoń. Położyłam się na jego piersi. Przez jakiś czas leżeliśmy w ciszy. Patrzyłam jak jego klatka piersiowa unosi się i upada. Czułam ciepło jego skóry, to takie przyjemne. Bawiliśmy się też naszymi dłońmi. Gdyby nie chora relacja między nami i ciągłe problemy, ta chwila mogłaby trwać wiecznie. Później byśmy wstali i zrobili sobie pyszne śniadanie. Śmiali się, przytulali, całowali, kochali. Ale nie jesteśmy razem. My tak nie powinniśmy, my tak nie możemy. Najgorsze jest to, że jestem bezradna jeśli chodzi o moje uczucia. Nie chcę tego, ale to silniejsze ode mnie.
- To był błąd – przełknęłam ślinę i spojrzałam mu w oczy,
- Dlaczego? – zagryzł wargę, był zmieszany, a ja nie chcę się kłócić, proszę, tylko nie to,
- Po prostu to wszystko zaszło za daleko. nie jesteśmy parą. Nie powinniśmy. A ty powinieneś mnie szanować, a czuję się jak dziwka, wykorzystana na jedną noc – powiedziałam, zdając sobie sprawę, że wina stoi po obu stronach, bo ja mu się w porę nie oparłam,
- Wcale cię tak nie traktuję. Zależy mi na tobie i jesteś najważniejsza – pocałował mnie w czoło,
- Jutro będziemy udawać, że nic się nie stało, Harry, że tego nie było – zasłoniłam twarz dłońmi,
- Ale chociaż na chwilę nie myślmy o jutrze. Zatrzymajmy się. Myślmy o tym co teraz się dzieje, a jest bardzo przyjemnie – przejechał po moich plecach, a ja po raz kolejny poczułam dreszcze,
Podparłam głowę o jego klatkę piersiową i zamknęłam oczy. Wzięłam kilka głębokich oddechów. Nasze jutro nie będzie udane. Będzie wiele kłótni i nieporozumień. Jak zawsze. Jak zawsze na zawsze? Czasem mam już tego dość. Ale nie chcę już myśleć o tym wszystkim, bo to mnie powoli wykańcza. Muszę nacieszyć się tymi przyjemnymi chwilami. Już niedługo trzeba będzie wrócić do rzeczywistości. 



co sądzicie o harrym i effy? tym co pomiędzy nimi jest? czy staną się dla siebie obcy, zostaną przyjaciółmi, a może będą razem? wyrażajcie swoje opinie w komentarzach. jeżeli będzie ich dużo to nowy rozdział pojawi się już niedługo. 
przypominamy też o zwiastunie na naszego nowego bloga, tu możecie przeczytać opis: http://life-is-a-trap.blogspot.com/p/opis.html i skomentować co o nim sądzicie, a tu jest zwiastun - http://www.youtube.com/watch?v=Lp1BUfQUQs4 :)

47 komentarzy:

  1. Yeah! W końcu Effy się zdecydowała :D Jeśli tak można to nazwać ... Bardzo udany rozdział, podoba mi się ;) Myślę, że powinni spróbować, niż potem żałować, że pominęli tę część. daj im szansę ;D
    Pozdrawiam i czekam na kolejny ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. oczywiście, że Harry i Effy powinni być razem ! Niech spróbują, może się udać, zależy im na sobie..
    Rozdział jak zawsze świetny. :)

    http://friends-lovers-haters.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. była by fajna z nich para *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Harry na pewno kocha Effy, mimo, że był pijany myślę, że mówił prawdę. Effs na pewno też coś do niego czuję. Są dla siebie idealni <3 Rozdział rewelacja *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. wspaniały ^^
    czekam nn :D
    Tylko czemu Effy się z nim nie złączy ? Przecież wyglądają tak słodko *_*
    Całujee Lolaa ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę szczęścia Harremu i Effy :D. Rozdział jak zwykle super !

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo słodcy są *,*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ej ej! Jacy obcy?! Tu ma mi powstać Harry+ Effy= Heffy albo Hafy! Bo jak nie to ja umrę! Nie żartuje <3 Kocham was za to opowiadanie a ten rozdział jest taki uroczy (chyba mój ulubiony) <3
    Pozdrawiam Nicole xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Awww, słodko <3 Kocham ten rozdział, kocham ten blog i kocham osoby, które go piszą. Effy ma być z Harrym i koniec. Najlepszy rozdział jaki kiedykolwiek czytałam. Bardzo, bardzo uczuciowy. Czekam na następny z niecierpliwością ;* /Rose

    OdpowiedzUsuń
  10. cudowny <3 boże, Effs, kocham Cię normalnie :) nareszcie coś poważnego zaczęło się dziać między nimi. Kurczę, szkoda trochę ich przyjaźni, no ale i tak jestem za tym żeby byli parą, słodko <3 czekam na następny, kochana !

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny ! Aaa ! Effy i Harry <3 cóż by to była za para... dajcie kolejny ;x - Mania

    OdpowiedzUsuń
  12. ubustwiam was dziewczyny!!!
    mam nadzieję ze effy i harry beda parą :)*

    OdpowiedzUsuń
  13. UWIELBIAM WAS

    OdpowiedzUsuń
  14. mam nadzije że im sie ułoży

    OdpowiedzUsuń
  15. kurde cały czas nie rozumiem czemu Effy nie chce być z HArrym no nie kminie tego nie wiem jestem bardzo ciekawa kolejnego rozdziału i zpraszam do siebie xx

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurcze,dlaczego F. nie chcę być z Harrym...nie rozumiem xx
    zapraszam na 4everlifelove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. kochammmmmmmm licze ze beda ze sobą !

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny rozdział, niesamowicie napisany <3 Effy jesteś boska ;* Nie rozumiem tylko tego dlaczego F nie chce być z Harrym, no dlaczego ? Była by z nich taka piękna para... :) Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział z Twojej perspektywy. - Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha pytania :
      Effy : Dlaczego nie chcesz dać szansy Harremu ? Nie zależy Ci na nim w "ten" sposób ?
      Harry : Jak się poczułeś/zareagowałeś na słowa Effy - "to był błąd", byłeś zły czy raczej smutny ?

      <3

      Usuń
    2. Effy: bardzo mi na nim zależy i jest dla mnie jedną z najważniejszych osób. jednak gdy się poznawaliśmy ja chciałam żebyśmy byli dla siebie jak brat i siostra, potrzebowałam kogoś takiego. boję się tego związku. nie chcę niszczyć naszej przyjaźni
      Harry: chyba bardziej smutny, bo chciałbym, żeby w końcu dała nam szansę, ale ona ciągle jest niepewna. można powiedzieć, że zna skutki ale nie widzi przyczyn

      Usuń
  19. effy uwielbiam cieee

    OdpowiedzUsuń
  20. Rozdział świetny < 3 bd czytać i dodaje do obserwowanych, a ja zapraszam do siebie, dzisiaj dodałam prolog i chciałabym szczerą opinię do tego opowiadania.

    http://rock-me-onedirection.blogspot.com/ zapraszam :*

    OdpowiedzUsuń
  21. kiedy next ?:):**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może pojawić się w każdej chwili, bo jest gotowy, ale jest za mało komentarzy... - effy

      Usuń
  22. dobra ... moment .. pierwsza uwaga ...
    EFFY KURWA CO TY ROBISZ !?
    nie dobra, to było niepotrzebne, moment .. Effs źle zrobiła myśląc, że w tej chwili jest w jego oczach dziwką. bo tak nie było. po prostu byli pijani, mieli to zrobić i spoko .. jednak jak dla mnie dobrze, że to się nie stało. jeszcze by była w ciąży i Boże co wtedy.
    ale ogólnie jak dla mnie mogłaby dać szansę Hazzie. bardzo do siebie pasują, problem w tym, że Effy jest tego nie pewna. jest nie pewna swoich uczuć. to źle. Harry widać, że się stara, że mu na niej zależy, ale .. no .. dlaczego ona nie chce dać mu szansy ?
    1.Effy, dlaczego nie chcesz dać szansy Harry'emu ?
    2.Effy, dlaczego nie chciałaś się z nim przespać ?
    3.Effy, co tak naprawdę do niego czujesz ?
    4.Harry jak bardzo zależy Ci na Effy ?
    5.Harry co sądzisz o zachowaniu Effy ? Sądzisz, że dobrze robi zwlekając ?
    dobra, to chyba tyle. Effs, kocham CIę :) czekam na następny :)
    6.następny rozdział z perspektywy czyjej bohaterki ?
    Alex :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Effy: to skomplikowane, po prostu nie jestem tego wszystkiego pewna, a zależy mi na nim i nie chcę go tracić, a po związku byłoby zupełnie inaczej,
      2. Effy: chciałam, ale to było o krok za dużo i po wszystkim uznałam, że teraz będzie dziwnie,
      3. Effy: nie wiem, zależy mi na nim i jest dla mnie ważny,
      4. Harry: bardzo, bardzo mi na niej zależy,
      5. Harry: no wolałbym, żeby nie była taka niepewna i nie zwlekała, ale wiem jaki ma charakter i wiem, że jest jej trudno,
      6. z Molly :)

      Usuń
  23. Uwielbiaam was <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam nadzieje ze Effy da im szanse :)

    OdpowiedzUsuń
  25. boże wspaniały rozdzia,l mam nadzieje ze effy da mu szanse :)

    OdpowiedzUsuń
  26. super rozdzial ;p

    OdpowiedzUsuń
  27. SUPER !!!!
    uwielbiam wasze opowiadanie :DD
    czekam na nn :D

    OdpowiedzUsuń
  28. super rozdział :)
    dodacie dziś next??
    pliss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, chociaż jeżeli jakimś cudem uda wam się dobić do ponad czterdziestu to tak, xx - Li

      Usuń
  29. Jak ja kocham rozdziały z harrym <3
    Głupio, że wyladowali w łóżku. Nie chodzi o to, ze nie powinni być razem!
    Są dla siebie i mam nadzieję, ze tak zostanie. Chodzi o to "jutro". Może jednak wszystko bedzie ok? Stworzą piękno parę..
    Ech, kiedy nowy rozdział? xD
    Mam nadzieję, ze szybciutko ;*

    Zapraszam do mnie, gdzie pojawił sie prolog:
    http://total-heart-attack.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak naprawdę to od was zależy, bo jest on już gotowy, ale jest za mało komentarzy... x - effy

      Usuń
  30. Ja chcę Effy i Harrego razem<3 Są dla siebie idealni <3
    -Julka

    OdpowiedzUsuń
  31. Wpadłam na tego bloga zupełnie przypadkowo. Zaciekawiło mnie tło i szablon bloga. Przeczytałam opis bohaterów i 1 rozdział. Wasz blog wciąga jak książka napisana przez najlepszego pisarza na świecie! Wszystkie 3 dziewczyny mają bardzo ciekawe historie. Na prawdę macie wielki talent, chciałabym żebyście napisały książkę♥ Proszę dodajcie dzisiaj rozdział<3 Pozdrawiam xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. same z chęcią byśmy już dodały, ale trochę was musi go przeczytać/skomentować. ale wieczór jeszcze długi, a cuda się zdarzają, haha xx - effy

      Usuń
  32. A ile musi być komentarzy? :D
    39!
    Komentujcie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powinno być ponad 40 :)
      właśnie, KOMENTUJCIE. hahah - effy

      Usuń
    2. A jakby jeszcze dzisiaj było powiedzmy... 43.. Dodałybyście rozdział? :D

      Usuń
    3. właśnie idziemy oglądać film i jak skończymy to dodamy rozdział nie zważając na liczbę komentarzy, ale pamiętajcie przez ten czas możecie jeszcze komentować, xx - Molly

      Usuń
  33. Właśnie!
    Komentujcie :D
    Chcemy rozdział! ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie idziemy oglądać film i jak skończymy to dodamy rozdział nie zważając na liczbę komentarzy, ale pamiętajcie przez ten czas możecie jeszcze komentować, xx - Molly

      Usuń